Trzeźwienie i praca nad sobą: mój e-book o 7 latach

Przez wiele lat myślałem, że problemem są konkretne rzeczy: alkohol, papierosy, później także inne formy ucieczki. Skupiałem się na objawach, a nie na przyczynie. Liczyłem dni, paczki, butelki. Składałem sobie obietnice, które brzmiały dobrze tylko w chwili, gdy je wypowiadałem. „Od jutra”. „Od poniedziałku”. „Po tej ostatniej”. Z czasem te słowa przestały cokolwiek znaczyć. Stały się pustym rytuałem, który dawał chwilową ulgę, a potem jeszcze większy wstyd.

Dziś wiem jedno: uzależnienie nigdy nie było moim największym problemem. Ono było rozwiązaniem. Bardzo destrukcyjnym, ale jedynym, jakie znałem. Rozwiązaniem na emocje, z którymi nie potrafiłem sobie poradzić. Na samotność, na lęk, na poczucie bycia innym, gorszym, niedopasowanym. Alkohol i papierosy nie pojawiły się w moim życiu przypadkiem. One przyszły wtedy, gdy nie miałem innych narzędzi.

Jestem alkoholikiem. Jestem po terapiach. Przeszedłem detoksy, oddziały, ośrodki, grupy terapeutyczne. Wiem, jak wygląda aktywne uzależnienie od środka, a nie z książki. Wiem też, jak wygląda trzeźwienie – dzień po dniu, bez fajerwerków, bez euforii, za to z ogromną ilością pracy nad sobą. I właśnie dlatego wszystko, co tworzę dziś – blog, e-booki, konsultacje – nie jest teorią ani projektem marketingowym. To jest doświadczenie zapisane słowami.

Samotność uzależnionego nie ma nic wspólnego z brakiem ludzi

W aktywnym uzależnieniu rzadko jest się fizycznie samemu. Są znajomi, są rozmowy, są wspólne wyjścia, czasem nawet tłumy ludzi. Ale to wszystko jest powierzchowne. Prawdziwa samotność zaczyna się wtedy, gdy nie możesz powiedzieć prawdy o sobie. Gdy nie mówisz, jak bardzo się boisz poranka bez alkoholu. Gdy nie mówisz, że papieros to nie przyjemność, tylko kotwica. Gdy nie mówisz, że czujesz pustkę, nawet będąc wśród ludzi.

Z zewnątrz wygląda to często jak „normalne życie”. Praca, funkcjonowanie, uśmiech. W środku jest ciągłe napięcie. Myślenie o tym, kiedy znowu będzie można zapalić, napić się, uciec. Jest kontrolowanie sytuacji, planowanie, ukrywanie. Jest wstyd. Jest lęk, że ktoś zobaczy, jak bardzo jest źle.

Papieros w tym wszystkim pełni bardzo konkretną funkcję. To chwila ciszy w głowie. Przerwa od emocji. Legalna ucieczka. Pretekst, żeby wyjść, nie odpowiadać, nie tłumaczyć się. Dlatego tak trudno go oddać. Bo razem z nim oddaje się coś, co przez lata było jedyną formą regulowania napięcia.

Dlaczego „rzucenie” tak często nie działa

Z perspektywy osoby uzależnionej największym problemem nie jest brak silnej woli. Największym problemem jest zderzenie się z emocjami na trzeźwo. Alkohol i papierosy przez lata robiły jedną rzecz: odcinały. Kiedy je zabierasz, wszystko wraca. Na raz. Lęk, złość, smutek, poczucie winy, wstyd, samotność. Bez przygotowania, bez planu, bez wsparcia – to jest nie do udźwignięcia.

Dlatego tak wiele prób kończy się powrotem. Nie dlatego, że ktoś „nie chce wystarczająco mocno”. Tylko dlatego, że zostaje sam z czymś, czego nikt go nie nauczył obsługiwać. Ja też przez to przechodziłem. Wielokrotnie. I za każdym razem myślałem, że to ze mną jest coś nie tak.

Dopiero terapia nauczyła mnie jednej, fundamentalnej rzeczy: uzależnienie to choroba emocji, nie charakteru. To brak umiejętności radzenia sobie z napięciem, a nie brak kręgosłupa moralnego.

Skąd wziął się ten e-book

Przez lata trzeźwienia obserwowałem jedno: ogrom ludzi, którzy szukają prawdy. Nie motywacyjnych haseł. Nie straszenia. Nie obietnic cudów. Tylko prawdziwej historii kogoś, kto był tam, gdzie oni są teraz. Kogoś, kto nie udaje, że było łatwo. Kogoś, kto mówi wprost o kryzysach, nawrotach myśli, samotności, ale też o tym, co naprawdę pomaga.

Dlatego powstał e-book „7 lat bez dymka”. Jako naturalne przedłużenie mojej drogi. Jako zapis doświadczeń, które przez lata opisywałem na blogu i w mediach społecznościowych. Dziś te treści czytają i śledzą setki tysięcy osób. Nie dlatego, że są idealnie napisane, ale dlatego, że są prawdziwe. Ludzie bardzo szybko wyczuwają fałsz, a jeszcze szybciej – autentyczność.

Ten e-book nie jest dla każdego. Nie jest dla tych, którzy chcą szybkiej recepty. Jest dla tych, którzy chcą zrozumieć, dlaczego palą, a nie tylko jak przestać.

 Co znajdziesz w środku 👉

  • Jak zaczyna się nałóg i jak niepostrzeżenie przejmuje całe życie
  • Jak wygląda codzienność palacza – od poranka do nocy
  • Moment zwątpienia i wewnętrznego przełom
  •  Decyzja o rzuceniu – prawdziwa, a nie „od jutra”
  • Pierwsze dni bez papierosa – wojna z nałogiem bez lukru
  • Najtrudniejsze momenty i realne kryzysy (10. dzień, samotność, złość)
  • Konkretne narzędzia, które naprawdę pomagają
  • Nowa codzienność bez dymu – jak wygląda życie po nałogu
  • Zmiany w ciele i psychice po miesiącach i latach
  • Dlaczego rzucenie palenia to najlepsza decyzja życia

💥 BONUS

Mini plan „7 dni bez dymka”

  • prosty, czytelny plan dzień po dniu
  • konkretne zadania
  • wsparcie mentalne na start
  • idealny, jeśli boisz się pierwszego tygodnia

A jeśli sama lektura to za mało

Z doświadczenia wiem też, że czasem książka wystarcza, a czasem nie. Czasem potrzebna jest rozmowa. Spokojna, bez ocen, bez presji. Rozmowa z kimś, kto naprawdę rozumie mechanizmy uzależnienia, bo sam przez nie przeszedł. Dlatego prowadzę konsultacje indywidualne. Dla osób uzależnionych od alkoholu, papierosów albo obu tych rzeczy. Dla tych, którzy są w kryzysie, w nawrocie, albo dopiero myślą o zmianie.

Nie oferuję cudów. Oferuję doświadczenie, obecność i realne spojrzenie na proces, który jest trudny, ale możliwy.

Na koniec

Jeśli czytasz ten tekst i coś w Tobie rezonuje, to nie jest przypadek. To znaczy, że jesteś już dalej, niż myślisz. Nie musisz dziś podejmować wielkich decyzji. Wystarczy jeden uczciwy krok wobec siebie.

Możesz zacząć od e-booka.
Możesz odezwać się w sprawie konsultacji.
Możesz po prostu przestać udawać, że „jakoś to będzie”.

E-book „Wyrwij się z nałogu. Oddychaj. Żyj.” To nie jest poradnik pisany z perspektywy eksperta zza biurka. To materiał oparty na moim doświadczeniu, moich błędach i upadkach — realnym wychodzeniu z uzależnienia. Bez obiecywania cudów. Bez motywacyjnego bełkotu. Za to z konkretnymi wskazówkami, które mogą pomóc Ci ułożyć własną drogę. Ten e-book powstał, bo sam przez lata szukałem takich treści i ich nie znajdowałem. Jeśli dziś mogę skrócić komuś tę drogę choćby o jeden krok — warto było przejść wszystko, co opisałem powyżej. Jeśli czujesz, że to może być coś dla Ciebie — sprawdź e-book tutaj: https://nowezyciebezfajek.pl/produkt/wyrwij-sie-z-nalogu-oddychaj-zyj/ . Jeśli nie — zostań tu, czytaj bloga, wracaj i bierz to, co dla Ciebie pomocne. Najgorsze, co można zrobić, to zostać z tym samemu.

🔗 Wszystkie informacje znajdziesz na: nowezyciebezfajek.pl